Propozycja nowej definicji budynku w projekcie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych
Zmiany w podatku od nieruchomości nie dotyczą tylko budowli. Zmienia się i to sporo jeśli chodzi o definicję budynku oraz rozgraniczenie między budynkiem i budowlą. Nie są to zmiany na lepsze.
Zmiany polegają na ukształtowaniu nowej definicja budynku, która to definicja ma wyglądać następująco:
- obiekt, wraz z instalacjami zapewniającymi możliwość jego użytkowania zgodnie z przeznaczeniem, wykonany z użyciem wyrobów budowlanych, który jest trwale związany z gruntem, wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych oraz posiada fundamenty i dach, również w przypadku, gdy jest on częścią obiektu wymienionego w poz. 1–6 załącznika nr 4 do ustawy.
W zaproponowanej autonomicznej definicji budynku zawarto elementy, które w obecnym stanie prawnym, na gruncie ustawy – Prawo budowlane oraz ustawy o podatkach i opłatach lokalnych decydują o zakwalifikowaniu obiektu jako budynku.
Elementy definicji
Analizując zaproponowaną definicję, natrafimy na kilka niejasności:
- obiekt, wraz z instalacjami zapewniającymi możliwość jego użytkowania zgodnie z przeznaczeniem…
- Czy pod tą częścią definicji budynku mamy rozumieć tylko takie instalacje jak instalacja elektroenergetyczna, wodociągowa, kanalizacyjna, cieplna, telekomunikacyjna, gazowa znajdujące się wewnątrz budynku i stanowiące jego integralną część?
- Jak definiować pojęcie integralnej części?
- Czy „tajemnicze” instalacje zapewniające możliwość użytkowania budynku zgodnie z przeznaczeniem muszą znajdować się wewnątrz budynku? Co z instalacjami, które znajdują się na zewnątrz, a które również służą do użytkowania budynku zgodnie z jego przeznaczeniem?
- Idąc dalej czy w skład omawianych instalacji również będą służyć instalacje przemysłowe których zadaniem jest umożliwienie procesu produkcyjnego, a które z pewnością stanowią integralną część budynku?
- Czy faktycznie podstawą opodatkowania budynku będzie tylko jego powierzchnia użytkowa?
- wykonany z użyciem wyrobów budowlanych…
- Co to są wyroby budowlane? W uzasadnieniu MF informuje Nas, że definicja budynku ma być autonomiczna, czyli interpretowana bez potrzeby odwoływania się do innych przepisów poza podatkowych. Czy nie o to chodzi w całej nowelizacji ustawy?
- Czy jeśli użyjemy w części (np. 5%) w procesie wykonania budynku wyrobu budowlanego, który nie jest zdefiniowany to obiekt taki będzie budynkiem?
- Jak przykrycie namiotowe i powłoka pneumatyczna mają być wykonane z użyciem wyrobów budowlanych?
Co budzi wątpliwości podatników?
MF w uzasadnieniu wskazuje, że definicja budynku nie będzie miała zastosowania do pozostałych obiektów, wymienionych w projektowanym załączniku nr 4 do ustawy, w tym przykładowo do obiektów wymienionych w poz. 12 załącznika (sieci: elektroenergetyczne, telekomunikacyjne, gazowe, ciepłownicze, wodociągowe, kanalizacyjne oraz inne sieci uzbrojenia terenu, rurociągi przesyłowe).
Budynek a budowla
Przepisy likwidują dotychczasowy jasny podział między budynki i budowli. Dotąd budowlą mógł być tylko obiekt niebędący budynkiem, czyli spełnienie definicji budynku automatycznie wykluczało obiekt ze zbioru budowli.
Projekt proponuje w to miejsce przyjęcie, ze budynek może częścią obiektu wymienionego w poz. 1–6 załącznika nr 4 do ustawy czyli katalogu budowli. Co jednak jeśli cały obiekt wymieniony w tym załączniku jest budynkiem, np. obiekt sportowy, oczyszczalnia ścieków itp. Tego projekt niestety nie wyjaśnia.
Ministerstwo zapewniło podatników w uzasadnieniu, że nowelizacja ma na celu wyeliminowanie wątpliwości interpretacyjnych dotyczących aktualnych przepisów. Obecny kształt projektu nowelizacji ustawy o podatkach i opłatach lokalnych tego celu niestety nie realizuje.
Aktualizacja (lipiec 2026)
Część wątpliwości opisanych w tym wpisie ustawodawca faktycznie uwzględnił, zanim przepisy weszły w życie 1 stycznia 2025 r. Najbardziej problematyczny fragment definicji – „wykonany z użyciem wyrobów budowlanych” – zniknął z ostatecznego tekstu. Zastąpiono go kryterium obiektu „wzniesionego w wyniku robót budowlanych”, co miało uciąć spory o to, czy niewielki udział jednego niezdefiniowanego materiału w konstrukcji przesądza o statusie budynku. Nie udało się jednak wyeliminować drugiej, ważniejszej wątpliwości: fragment o „instalacjach zapewniających możliwość użytkowania budynku zgodnie z przeznaczeniem” przetrwał w niemal niezmienionym brzmieniu, a pytanie, czy obejmuje on także instalacje przemysłowe służące procesowi produkcyjnemu, pozostało otwarte. W praktyce zakres tych instalacji okazał się zależny od konkretnego przeznaczenia danego obiektu, oceniany każdorazowo osobno – od sierpnia 2025 r. zaczęły się pojawiać pierwsze indywidualne interpretacje gmin w tej sprawie, a rok później temat trafił już do sądów administracyjnych, które musiały rozstrzygać, czy konkretna instalacja produkcyjna wewnątrz hali jest elementem budynku, czy odrębnie opodatkowaną budowlą. Innymi słowy: definicja budynku faktycznie stała się bardziej autonomiczna, ale nie bardziej jednoznaczna – firmy z rozbudowaną infrastrukturą techniczną powinny liczyć się z koniecznością indywidualnej analizy każdego obiektu.

