![]()
LITIGATO Spory podatkowe wyróżnione w rankingu firm doradztwa podatkowego w 2022 roku
Wojciech Plawiak – rekomendowany doradca w podatku od nieruchomości
www.litigato.pl – TOP 5 w kategorii Najlepsze strony internetowe
Budynek opodatkowany jest od powierzchni użytkowej, budowla — od wartości (zwykle wielokrotnie wyżej). Dlatego pytanie, co jest budynkiem w podatku od nieruchomości, ma wymiar nie tylko prawny, lecz przede wszystkim finansowy. Odpowiedź zależy od spełnienia czterech przesłanek — łącznie. Brak chociażby jednej wyklucza kwalifikację jako budynek — choć nie oznacza automatycznie, że obiekt stanie się budowlą.
Definicja budynku w podatku od nieruchomości opiera się od 1 stycznia 2025 r. na autonomicznym katalogu zawartym w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych (u.p.o.l.). Obiekt jest budynkiem, jeżeli: jest trwale związany z gruntem, posiada fundament, jest wydzielony z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych oraz posiada dach. Nie ma przy tym znaczenia stan techniczny ani materiał — konstrukcja drewniana, betonowa, stalowa, pokrycie z dachówki, blachy trapezowej czy nawet powłoki pneumatycznej to wszystko podatkowo obojetne (WSA w Gdańsku, I SA/Gd 859/25). Liczy się fundament, dach i wydzielenie z przestrzeni za pomocą przegród. Poniżej pokazuję, jak każdy z tych warunków czyta orzecznictwo.
Przepisy nie definiują fundamentu. Przyjmuje się, że to budowlany element konstrukcyjny przekazujący na podłoże gruntowe całość obciążeń obiektu, który — w ujęciu tradycyjnym — powinien być położony poniżej płaszczyzny gruntu, a jego wykonanie wiąże się z robotami ziemnymi (uchwała 7 sędziów NSA, III FPS 1/21). W tym duchu NSA potwierdza, że wykonanie fundamentu „wiąże się w każdym przypadku z realizacją robót ziemnych” (NSA, III FSK 544/25). Fundament traktuje się przy tym jako część składową budynku w rozumieniu cywilistycznym — ma zapewniać trwałość konstrukcji i uniemożliwiać jej przesunięcie czy zniszczenie przez si̢y przyrody.
To rozumienie zostało jednak istotnie złagodzone na korzyść podatników. Sądy przyjmują, że o istnieniu fundamentu nie decyduje posadowienie konstrukcji fundamentowej przynajmniej częściowo poniżej poziomu gruntu — fundament może być posadowiony także wyżej, zwłaszcza gdy jest wsparty na wylewce z betonu podkładowego zagłębionego w ziemi (WSA w Gdańsku, I SA/Gd 859/25). Również to, że obiekt jest przestawny i zawiera prefabrykowany fundament powierzchniowy, samo w sobie nie przekreśla istnienia fundamentu — przy obecnym stanie techniki fundament może być wykonany na różne sposoby (WSA w Gorzowie Wielkopolskim, I SA/Go 32/25).
Co więcej, fundamentu nie trzeba „dotykać” posadzką. Obiekty oparte na pylonach czy podporach również mają fundament w rozumieniu definicji budynku w podatku od nieruchomości — przykładem jest obudowana kładka dla pieszych oparta na dwóch pylonach za pomocą podpór i cięgien, gdzie to pylony posiadają fundament, do którego są przymocowane (WSA w Lublinie, I SA/Lu 16/25).
Wniosek: wystarczy jakikolwiek fundament — również prefabrykowany i położony powyżej poziomu gruntu. W większości przypadków to nie fundament będzie przesądzać o tym, co jest budynkiem w podatku od nieruchomości — bardziej problematyczne są przegrody i dach.
Przesłanka „wydzielenia z przestrzeni za pomocą przegród budowlanych” zawiera dwa elementy: samo wydzielenie i przegrodę. Jej funkcją jest wyróbnienie bryły obiektu z przestrzeni zewnętrznej tak, by dało się opisać, która część przestrzeni należy do obiektu, a która jest „na zewnątrz”. Element ten ujmuje się funkcjonalnie, z uwzględnieniem społeczno-gospodarczego rozumienia przepisów — i, co kluczowe, nie można uznać za wydzielenie sytuacji, w której jest ono iluzoryczne (uchwała 7 sędziów NSA, III FPS 1/21; WSA w Białymstoku, I SA/Bk 61/25). Kiedy obiekt nie jest budynkiem? Często właśnie wtedy, gdy to wydzielenie jest nieprawdziwe lub „częściowe”.
Forma przegrody jest bardzo szeroka. Nie musi to być ściana w tradycyjnym rozumieniu — przegrodą budowlaną mogą być filary, słupy i kolumny, które konstrukcyjnie pełnią tę samą funkcję co ściana i strukturalnie wydzielają obiekt z przestrzeni (WSA w Gdańsku, I SA/Gd 859/25; WSA w Gorzowie Wielkopolskim, I SA/Go 32/25). Bez znaczenia jest też materiał: blacha, drewno, plandeka, siatka czy panele — hala o powłoce z takich materiałów nadal może być budynkiem (WSA w Gorzowie Wielkopolskim, I SA/Go 32/25). Przegroda może być ażurowa, a obiekt nie musi być zamknięty ze wszystkich stron — wystarczy, że istniejące przegrody zakreślają granice obiektu, umożliwiając pomiar powierzchni użytkowej po wewnętrznej długości ścian (linia NSA: II FSK 1581/15, II FSK 150/15).
Są jednak dwa twarde warunki. Po pierwsze, przegroda musi być elementem konstrukcyjnym obiektu, trwale i konstrukcyjnie z nim powiązanym — w jednej ze spraw sąd badał to dowodem z opinii biegłego, który ustalił, że panele i blachy przykręcono do konstrukcji, a ich demontaż zmieniłby rozkład si̢ nośnych obiektu (WSA w Białymstoku, I SA/Bk 61/25). Po drugie, wydzielenie nie może być iluzoryczne ani „częściowe”: kiedy obiekt nie jest budynkiem — np. gdy jest oddzielony jedynie łatwą do demontażu siatką ogrodzeniową — nie spełnia tej przesłanki, bo nie można uznać za budynek czegoś, co jest wydzielone z przestrzeni tylko częściowo (NSA, III FSK 825/25).
W praktyce pojawi̢ się również argument, że obiekty w całości podziemne — np. podziemne parkingi — nie są budynkami, gdyż nie wydzielono ich z istniejącej przestrzeni (której wcześniej nie było). Pomys̢ dotychczas się nie przyjął, ale pokazuje, jak szeroka jest debata wokół pytania, kiedy obiekt nie jest budynkiem w rozumieniu u.p.o.l.
Wniosek: istnienie przegrody dużo trudniej wykazać. Problematyczne są te elementy, które nie ograniczają w sensie całościowym dostępu do wnętrza obiektu. Kiedy obiekt nie jest budynkiem — najczęściej właśnie dlatego, że brakuje realnego wydzielenia z przestrzeni.
Ani prawo podatkowe, ani prawo budowlane nie definiują „dachu”, więc sięga się po znaczenie s̢ownikowe: to konstrukcja os̢aniająca obiekt od góry przed opadami atmosferycznymi. W konkretnym przypadku nie ma znaczenia ani rodzaj dachu, ani materiał, z którego go wykonano — należy jednak uwzględniać powszechne rozumienie pojęcia i eliminować te konstrukcje, których z punktu widzenia doświadczenia życiowego nie da się uznać za dach (uchwała 7 sędziów NSA, III FPS 1/21; WSA w Lublinie, I SA/Lu 16/25). To „filtr zdrowego rozsądku”, który bywa argumentem w obie strony.
Dach musi być przy tym konstrukcyjną częścią danego obiektu. Jeżeli zadaszenie jest konstrukcyjnie niezależne — jak zadaszenie rozięte nad trybunami stadionu, niebędące elementem samych trybun — to nie czyni z trybun budynku. Takie zadaszenie jest odrębnym obiektem (budowlą), a nie dachem budynku (WSA w Gliwicach, I SA/Gl 753/24). To istotne rozróżnienie przy obiektach sportowych, halach i wiatach, gdzie przekrycie często projektuje się jako osobną konstrukcję. Definicja budynku w podatku od nieruchomości wymaga, by dach by̢ integralnie związany z obiektem — nie z’zewnątrz” narzucony.
Najwięcej praktycznych sporów dotyczy sytuacji, w której dachu chwilowo „nie ma”. Tu orzecznictwo jest stabilne i korzystne: przejściowe pozbawienie budynku dachu — np. w trakcie remontu czy przebudowy, gdy w dzienniku budowy odnotowano wymianę pokrycia wraz z pracami rozbiórkowymi — nie powoduje utraty cech budynku (NSA, III FSK 220/25; WSA w Krakowie, I SA/Kr 250/25). Podobnie uszkodzenie lub częściowe usunięcie dachu nie oznacza, że obiekt dachu nie posiada — dopiero obiekt całkowicie i trwale pozbawiony dachu, nier chroniony i nieograniczony od góry, przestaje być budynkiem (NSA, III FSK 1002/23).
Wniosek: nie jest nadal wyjaśniony problem obiektów, które w trakcie przebudowy zostały w całości lub w części pozbawione dachu. Można przyjąć, że przez ten okres obiekt nie powinien być opodatkowany, bo nie spełnia definicji budynku w podatku od nieruchomości — brakuje jednej z czterech cech. Warto się też zastanowić, czy po zakończeniu przebudowy nie powstaje zupełnie nowy obiekt, opodatkowany od kolejnego roku.
Reprezentujemy deweloperów, fundusze i firmy produkcyjne w sporach o podatek od nieruchomości. Nasz zespó̢ — architekt z uprawnieniami, inżynier budownictwa i rzeczoznawca majątkowy — przeprowadza wizję lokalną z obmiarami, ocenia spe̢nienie cech budynku zgodnie z obowiązującą definicją budynku w podatku od nieruchomości i przygotowuje dokumentację, która broni się przed organem, SKO, WSA i NSA. Masz obiekty o niepewnym statusie (hale, wiaty, kontenery, parkingi)? Napisz do nas — wykonamy wstępną analizę.
#PodatekOdNieruchomości #RealEstate #Budowle #AudytPodatkowy #Litigato